Pierwsze kroki w świecie technologii – od zabawki na baterie do samodzielności.
Wiele osób myśli, że technologie wspomagające to domena inżynierów i informatyków. Tymczasem w Fundacji „Jestem Tam” pokazujemy, że przygoda z technologią zaczyna się od… zwykłej zabawki. Dla dziecka, którego wyzwaniem jest np. mózgowe porażenie dziecięce czy skomplikowana i wymagająca droga w terapia ręki, możliwość samodzielnego włączenia grającego misia to milowy krok w rozwoju.
Magia jednego przycisku (switcha).
Zamiast małych, trudnych do naciśnięcia guziczków, stosujemy tzw. switche – duże, kolorowe przyciski, które można uruchomić dłonią, łokciem, a nawet głową. Dzięki prostym adapterom, możemy podłączyć je do dowolnej zabawki na baterie.
Co to daje dziecku?
- Poczucie sprawstwa: „Naciskam i dzieje się – to ja rządzę tym misiem!”.
- Trening motoryki: To świetne uzupełnienie tradycyjnych ćwiczeń terapii ręki – dziecko ćwiczy kontrolę nad ruchem, mając natychmiastową, atrakcyjną aktywność.
- Przygotowanie do komunikacji i dalszego rozwoju: Nauka obsługi prostego przycisku to baza do późniejszego korzystania z narzędzi do komunikacji alternatywnej (AAC) i zaawansowanych programów komputerowych.
Technologia wspomagająca.
Pamiętajmy, że technologia ma służyć dziecku, a nie odwrotnie. Czasami najprostsze rozwiązanie DIY (zrób to sam) daje więcej radości niż najdroższy gadżet i zaawansowana technologia wspomagająca. Dlatego warto skonsultować z specjalistą wszelkie wątpliwości związane z wykorzystaniem takich rozwiązań.
Fundatorzy Fundacji Jestem Tam