Aktualności

Wyzwania SI w chorobach rzadkich

Genetyczna unikalność, sensoryczny wspólny mianownik

Egzotyczna diagnoza i pominięta codzienność

Dzień, w którym rodzic słyszy nazwę rzadkiej wady genetycznej – takiej jak zespół Retta, Angelmana, Canavan, FOXG1, CDKL5 czy Phelan-McDermid – na zawsze dzieli życie na „przed” i „po”. Początkowo uwaga wszystkich skupia się na medycynie: genetycy analizują mutacje, kardiolodzy badają serce, a neurolodzy ustawiają leki przeciwpadaczkowe. Rodzina zostaje rzucona w wir walki o przetrwanie, gdzie dominującym hasłem staje się niepełnosprawność sprzężona.

W tym gąszczu procedur bardzo często umyka jednak coś fundamentalnego – codzienna jakość życia dziecka i jego komfort zmysłowy. Choć wady genetyczne mogą być unikalne w skali świata, to ludzki układ nerwowy u każdego dziecka rządzi się tymi samymi prawami fizjologii. Kiedy maluch z chorobą rzadką krzyczy bez wyraźnego powodu, bije się po głowie, unika jedzenia albo nie pozwala się ubrać, lekarze często rozkładają ręce, mówiąc: „to wpisane w ten zespół”. My w Fundacji „Jestem Tam” i Senso Academy mówimy głośno: nie, to nie zawsze jest „uroda zespołu”. Bardzo często to krzyk przeciążonego układu zmysłów, któremu nikt nie pomógł odnaleźć równowagi.

Sensoryczny profil rzadkich zespołów: Kiedy zmysły odmawiają współpracy

W przypadku chorób rzadkich zaburzenia przetwarzania sensorycznego nie są jedynie drobnym dodatkiem – są integralną częścią wyzwań, z jakimi mierzy się dziecko. Rzetelna diagnostyka sensoryczna pozwala zauważyć, że pod płaszczykiem skomplikowanych mutacji kryją się konkretne dysfunkcje, na które skuteczna integracja sensoryczna (SI) ma gotowe odpowiedzi.

  • Skrajna nadreaktywność dotykowa i słuchowa: zdarza się, że dzieci z chorobami rzadkimi żyją w stanie permanentnego alarmu. Dźwięk miksera, dotyk mokrej chusteczki czy szorstki dywan są przez ich mózg interpretowane jako bezpośrednie zagrożenie życia. Układ nerwowy zalewa fala kortyzolu, wywołując nagły płacz lub autoagresję.
  • Poszukiwanie silnych bodźców (podreaktywność): Z drugiej strony, dzieci z głębokimi zaburzeniami neurologicznymi mogą słabo rejestrować sygnały z własnego ciała. Gryzienie przedmiotów, intensywne kołysanie się, uderzanie rękami o stół – to nic innego jak desperackie próby dostarczenia do mózgu bodźców proprioceptywnych (czucia głębokiego) i przedsionkowych. Dziecko robi to, by „poczuć” siebie w przestrzeni.
  • Zaburzenia samoregulacji: Uszkodzenia genetyczne często upośledzają zdolność mózgu do wyciszania się. Dziecko „nakręca się” najmniejszym bodźcem i nie potrafi samodzielnie wrócić do stanu spokoju, co bezpośrednio przekłada się na problemy ze snem i permanentne zmęczenie rodziców.

Warstwa mentalna: Odczarować „wyrok”

Świadomość, że dziecko cierpi na chorobę rzadką, rodzi w rodzicach poczucie całkowitej bezradności. Pojawia się przekonanie, że skoro wada tkwi w genach, to nic nie można zrobić. Możemy odmienić to paraliżujące nastawienie i odzyskać sprawstwo.

Zidentyfikuj destrukcyjną myśl: „Genetyki nie oszukam. Moje dziecko cierpi na tak rzadki zespół, że jego zachowanie zawsze będzie koszmarem, a nasza codzienność to pasmo nieprzewidywalnego chaosu”.

Zamień ją na myśl zdrową, opartą na faktach: „Nie mam wpływu na mutację genetyczną, ale mam realny wpływ na to, jak zorganizuję otoczenie mojego dziecka. Jego układ nerwowy reaguje na bodźce tak jak każdy inny. Dzięki diagnozie sensorycznej mogę zrozumieć jego zachowanie i pomóc mu odzyskać komfort. Nie jestem bezradny/a”.

Od diagnozy do działania

Wspieranie dziecka z chorobą rzadką i sprzężeniami wymaga specjalistów o unikalnych kompetencjach. Tradycyjne, sztywne podejście terapeutyczne w tym przypadku zawodzi. Dlatego tak ważne jest szkolenie terapeutów SI, fizjoterapeutów i logopedów w duchu neurobiologicznej elastyczności. Uczy to profesjonalistów, jak patrzeć poza etykietę genetyczną i jak układać spersonalizowane „diety sensoryczne”, które rodzice mogą łatwo wdrożyć w domowym zaciszu.

Dzięki temu, że Senso Academy stale zasila merytorycznie i finansowo misję Fundacji „Jestem Tam”, możemy oferować rodzicom dzieci z chorobami rzadkimi coraz bardziej kompleksowe wsparcie dla rodziców. Pomagamy Wam przestać błądzić po omacku. Pokazujemy, jak drobne zmiany w otoczeniu mogą przynieść ulgę układowi nerwowemu Waszego dziecka.

Szukasz odpowiedzi? Poszukajmy ich razem

Choroba rzadka Twojego dziecka nie oznacza, że jesteście skazani na samotność i bezsilność. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak profil sensoryczny wpływa na codzienne zachowanie Twojej pociechy, lub szukasz terapeuty, który nie przestraszy się trudnej diagnozy genetycznej – skontaktuj się z nami. Wspólnie z ekspertami wybudujemy bezpieczną przestrzeń dla Twojej rodziny.

FORMULARZ KONTAKTOWY

 

Fundatorzy Fundacji Jestem Tam

Udostępnij:

Sprawdź inne wpisy