Małe rączki, wielkie możliwości – codzienne zabawy wspierające terapię
Wiele osób kojarzy terapię ręki wyłącznie ze żmudnym pisaniem szlaczków w zeszycie. Tymczasem sprawność dłoni, rąk zaczyna się znacznie wcześniej – od stabilizacji barków, swobody ruchu i radości z dotykania różnych faktur. Wierzymy, że najlepsze ćwiczenia terapii ręki to te, które dzieją się przy okazji codziennych czynności.
Co możemy zrobić?
Rozwój motoryki małej możemy wspierać w kuchni, łazience czy podczas spaceru:
- Kuchenny pomocnik: Przesypywanie kaszy, ugniatanie ciasta na pierogi czy wyławianie łyżką „skarbów” z wody to doskonały trening siły i precyzji chwytu.
- Domowe majsterkowanie: Odkręcanie słoików, przypinanie klamerek do ubrań na brzegu koszyka czy zabawa masami plastycznymi (np. ciastoliną) przygotowują dłoń do późniejszych wyzwań, jakimi są ćwiczenia grafomotoryczne.
- Technologia na pomoc: Czasami tradycyjne kredki są zbyt cienkie lub stawiają zbyt duży opór. Wtedy warto sięgnąć po proste dostosowania – pogrubione uchwyty czy specjalne nakładki, które sprawiają, że dziecko odnosi sukces i nie zniechęca się do rysowania.
Sama ręka czy coś więcej?
Pamiętajmy, że ręka nie pracuje w izolacji. Aby palce były sprytne, potrzebna jest odpowiednia integracja sensoryczna i stabilna postawa ciała. Dlatego zanim usiądziecie do stolika, warto trochę „poszaleć” – turlanie się po dywanie czy zabawa w „taczki” to również fundament sprawnych dłoni.
W domu czy u specjalisty?
Warto wspomnieć że nawet najlepsza zabawa w domu nie zastąpi profesjonalnej diagnozy u terapeuty integracji sensorycznej i prowadzonej przez niego terapii SI. Jeśli Twoje dziecko ma np. mózgowe porażenie dziecięce, wymaga intensywnej rehabilitacji, terapii ręki, poszukaj profesjonalnej pomocy i skontaktuj się z specjalistą.
Fundatorzy Fundacji Jestem Tam